Pages

środa, 23 listopada 2011

Ekstremalny Multidyscyplinarny Rajd na Orientację Navigatoria 2012

Z chmury niebytu wyłaniają się stopniowo kolejne szczegóły. A to pojawi się data, a to dystans. Mignie czasem główna miejscowośc.

Tak rodzi się legenda rajdów przygodowych Navigatoria Adventure Race 2012. Czy dorośnie do stawianych mu oczekiwań? Czy przebije edycję 2011? Zobaczymy.

Pewne jest to, że albo będzie upalnie i słonecznie albo będzie lało. Pewne jest to, że będzie daleko. Pewne jest, że walka będzie ostra i do ostatniego metra.

Wszystkie szczegóły na www.navigatoriaar.pl - zapraszam!

Piotr

poniedziałek, 21 listopada 2011

Navigatoria Adventure Race 2012 ma już swoją domenę!

I tak oto rozpoczęła się nowa epopeja! Rok 2012 będzie pamiętany po wsze czasy i to nie tylko z powodu potknięc o piłce.

Mamy nadzieję, że będziecie go pamiętac jako rok Navigatorii. Rok Międzynarodowego Multidycyplinarnego Rajdu na Orientację 2012, który ma swoją domenę.

Niedługo będziecie mogli poznac więcej szczegółów. Organizatorzy z pewnością się odezwą. Już teraz ostrzcie swoje łyżwy, czy co tam macie:))

piątek, 28 października 2011

MTB Bike Tour Gdańsk 2011 - pakiet - promocja do końca października!

Cześc!

Przejrzeliście już galerię ze zdjęciami z MTB Bike Tour Gdańsk w wykonaniu Adama Soroki oraz jego mistrzowskie kadry z H42?

To doskonale, bo możecie dodac do wybranych fotek również te z poprzednich imprez i skompletowac PAKIET!.
To bardzo proste - umieszczacie zdjęcia w KOSZYKU na furbo.pl i widzicie zniżkę jaką Wam proponujemy!

Tym sposobem możecie teraz kupic Swoje foty nawet za POŁOWĘ ceny! Powodzenia!

No i udanych startów w kolejnych wyścigach!!!

poniedziałek, 24 października 2011

SZAGO Osiek 2011 - V Nocna Impreza na Orientację - UKS WŁÓCZYKIJ

Komu mało jest biegania za dnia i dla wszystkich tych, którzy za dnia zajęci są ciężką pracą podaję tę informację.

W ostępach Borów Tucholskich gdzie nawet w nocy widoczna jest morena denna i piaski czwartorzędu, odbędzie się Impreza na Orientację prowadzona, jak się zdaje, przez prawdziwych fachowców w tej dziedzinie [ bieg na orientację ].

5-6 listopada, Osiek [ Zespół Szkół Publicznych w Osieku ], UKS Włóczykij, Szago 2011, Nocne: TZ, TJ, TD, Dzienna i Nocna: E, Dzienna R.

- TD drużynowa – 10 km, piesza 1-8 os

- TJ juniorska – 20 km, piesza 1-2 os (zaliczana do PBT)

- TZ zaawansowana – 40 km, piesza 1-2 os (zaliczana do PBT)

- E ekstremalna – 100 km, piesza, indywidualnie (2 pętle)

- R rowerowa – 100 km, rowerowa, indywidualnie

Informacje powyżej oraz więcej informacji ze strony Organizatorów.

Wygląda na to, że podczas tej imprezy znajdą dla siebie i zwolennicy krótkich BnO - biegów na orientację - jak i marszów na orientację, a także ultramaratonów. Ta ostatnia dyscyplina rozwija się prężnie i coraz częściej znaleźc można ciekawe biegi, podczas których warto spróbowac swoich sił w tej królewskiej konkurencji.

Piotr Łopuchin

czwartek, 20 października 2011

ERnO Harpagan 42 Elbląg 2011 - zdjęcia już, już na FURBO.PL

Już za parę chwil Już teraz [ oddychajcie spokojnie:) ] możecie zobaczyc Wasze zdjęcia z prawdziwie ekstremalnego rajdu pieszego i rowerowego o kryptonimie H42.

W skrócie: zdjęcia z ERnO Harpagan 42 Elbląg 2011 już na furbo.pl

Autorem zdjęc jest zaprawiony w rajdowych sceneriach, aspirujący do mistrzostwa, fotograf z Trójmiasta Adam Soroka. Jego pełne napięcia i klarowne kadry powinni obejrzec wszyscy uczestnicy Harpagana ale także ci, którzy chcą zobaczyc jak robi się prawdziwe przygodowe zdjęcia.

W trudnych warunkach nocy i deszczu podczas pierwszej pętli trasy powstał reportaż ze zmagań zawodników, którzy postanowili zmierzyc się z wyzwaniem, jakim była zmoczona deszczem trasa prowadząca przez Wysoczyznę Elbląską z Elbląga w okolice Tolkmicka, Kadyn i do Świętego Kamienia nad Zalewem Wiślanym.

Więcej sportowych inspiracji i relacja zdobywcy tytułu i 4_tego miejsca na trasie pieszej Rafała Adametz już na furbo.pl.

sobota, 15 października 2011

Harpagan Elbląg 2011 rajdem ekstremalnym!

Z relacji Rafała Adametz z Navigatorii: tym razem impreza zasłużyła na miano rajdu ekstremalnego.

Ostatecznie tylko 10 osób ukończyło w całości trasę pieszą. Czas pierwszego zawodnika to 16 godzin [ a nie 10,5 ], a czas 4 zawodnika [ Rafał Adametz Navigatoria ] to 21 godzin!

Bartek Jasiński [ a nie jak wcześniej pisałem Krzysztof Pedziszewski ] i Łukasz Cieplik zajęli kolejno 2 i 3 miejsce na trasie mieszanej [ pieszo i rowerem ].
GRATULACJE!!!

Zdaniem Rafała na trudnośc trasy złożyły się warunki pogodowe, ciekawa rzeźba terenu Wysoczyzny Elbląskiej, dyskusyjnej jakości mapy i wybór trasy przez Organizatorów [ dla których osobne gratulacje ]. Błoto po kostki spowalniało bieg, [edit] nawigacja z wykorzystaniem rzeźby terenu była trudna z powodu wielu podobnych form terenu w jednym rejonie. [edit ] Wieczorem padało, nad ranem było bardzo zimno. W końcu było jak na ekstremalnym rajdzie! Plany musiały byc weryfikowane na bieżąco ale dzięki temu satysfakcja z ukończenia jest, sądzę, tym większa.

Już wkrótce bardziej szczegółowa relacja z H42 i zdjęcia na furbo.pl

Kolejna setka dla Michała Jędroszkowiaka; 16h 00min 34sek!

No i proszę, walnął setkę i żyje - jak wynika z informacyjnej treści przygotowywanej w bazie H42 przez Mixera z RWM [ http://rwm.org.pl/content/h42-live-czyli-harpagan-od-kuchni ].
Jest także drugi Harpagan: Andrzej Buhajewicz; 16h 11min 31sek!!

GRATULACJE!!!

Ciekawe ile trzeba będzie poczekac na zapełnienie pudła.

Na trasie pieszej walczy nadal Rafał Adametz z Navigatorii. Jestem bardzo ciekaw jak udaje mu się realizowac zamierzone przed startem cele. Miał zamiar skończyc trasę w 15h. Wiadomo już, że to nierealne, więc co zamierza teraz. Czy będzie walczył do końca? Myślę, że tak.

Trzymajcie kciuki!

Walnąc setkę - łatwo powiedziec, trudniej zrobic. Plan w trakcie weryfikacji.

Plan to rzecz piękna. Nieskazitelna i czysta. Aż czasem szkoda:)

Od wczoraj od 21:00 jest on poddawany ciężkiej próbie. W okolicach Elbląga wieczór i noc były deszczowe, więc o czystości można zapomniec. Błoto po pas bo pierwsza pętla Harpagana 42 prowadzi przez wądoły Wysoczyzny Elbląskiej. PK4 przy Świętym Kamieniu i powrót do Elbląga.

Trasa nie jest łatwa. Pierwsi zawodnicy zdobywają mniej więcej 1 PK na godzinę. Pierwsi! Oni biegną gdzie tylko się da, a peleton już przy PK3 ma problemy żeby zmieścic się w limicie.

Ale wrócmy do PLANU - trzech [ Krzysiek, Rafał i Łukasz ] ultrasów z Navigatorii wyruszyło na trasę pierwszej pętli. Krzysiek i Rafał znają już ten teren z zeszłego roku więc przynajmniej nawigacyjnie jest im łatwiej. Poruszanie się z pewnością spowalnia mokry grunt. Jak więc udało im się rozwiązac pierszych 8 zadań nawigacyjnych. Tego dowiemy się dopiero z ich relacji.

Dziś czeka ich jeszcze druga pętla trasy [ Krzysiek i Łukasz jada na TR bo są na TM:)), a Rafał kontynuuje TP] Tym razem będzie depresyjnie, -1,8m to rekord trasy. Czy będzie ona pochłaniac mniej czasu. Będzie płasko i widno - to plusy. Labirynt dróg i kanałów może jednak pokrzyżowac te plany. Pogoda już bardzie przyjazna. Pozostaje trzymac kciuki.

czwartek, 13 października 2011

Droga jest Celem, jego osiągnięcie nagrodą! H42 przed nami!

100km to około 200 000 kroków. 12x60=720 - tyle minut trzeba poświęcic aby przebyc trasę jeśli się szybko biegnie i nie popełnia błędów.
Przyjmując 100 uderzeń serca na minutę, mamy 72 000. To wersja optymistyczna, będzie ich pewnie ponad 100 000.

Rafał i Bartek z Navigatoria Adventure Racing Team mierzą wysoko. Wyznaczyli sobie ambitne cele i będą starali się je zrealizowac. Nie będzie to ich pierwszy ultramaraton, obydwaj startowali na podobnych trasach. Licząc od startu jutro wieczorem, ich serca uderzą ponad 200 000 razy zanim dotrą do mety. W trudnym terenie Wysoczyzny Elbląskiej [ lub tam gdzie organizator poprowadzi trasę ] postawią pół miliona kroków, z czego znaczną częśc w ciemności. Najpewniej 16 razy będą musieli wykazac się czujnością i odnaleźc punkt kontrolny bez nadkładania drogi.

Czeka ich trudne zadanie ale oni tylko takie zadania lubią, więc pewnie będą świetnie się bawic.

wtorek, 11 października 2011

Ultras z Trójmiasta walną setkę!

Spieszę donieśc, że podczas zbliżającego się weekendu, zamiast wypoczywac pod pierzyną lub wgapiac się w szkło, biegacze z drużyny Navigatoria Adventure Racing Team - Rafał Adametz i Bartosz Jasiński - walną setkę!

Miejsce tego wydarzenia będzie piękne, tak jak piękna jest jesienią Wysoczyzna Elbląska, gdzie dojdzie do tego niezwykłego wyczynu. Mam nadzieję, że będziecie Drodzy Czytelnicy trzymali wraz ze mną kciuki za ich powodzenie.

Zgodnie z koncepcją wyznaczania celów określimy im cele do realizacji, a jeśli się nie wywiążą - BIADA IM!

środa, 5 października 2011

Wielkie święto fotografii sportowej - 100 000 odwiedzin strony FURBO.PL!

Od otwarcia strony furbo.pl w kwietniu tego roku strona zyskała spore uznanie użytkowników i
ponad 100 000 [ sto tysięcy ] unikalnych odsłon.

Wkrótce pojawią się nowe zdjęcia, a teraz można przeglądać zdjęcia archiwalne dokumentujące wyczyny sportowców w takich dyscyplinach jak AR [ adventure racing ], MTB [ maratony MTB ], Orienteering [ marsze, także nocne, i biegi na orientację ], bieganie [ trailrunning, biegi terenowe i górskie ].

Zapraszam do odwiedzania strony i komentowania wydarzeń - nowej opcji dostępnej od niedawna na stronie furbo.pl

Pozdrawiam

Piotr

wtorek, 27 września 2011

NOWA OPCJA furbo.pl! Możesz teraz komentowac!

Wydarzenia, ich opisy i zdjęcia można teraz swobodnie komentowac na stronie furbo.pl!
Mam nadzieję, że dzięki temu udogodnieniu oglądanie Waszych zdjęc sprawi Wam jeszcze większą frajdę!

piątek, 2 września 2011

the hARz Drehtainer Adventure Race 2011- relacja Rafała Adametz z Hanza Navigatoria Team cz. 1

Relacja zespołu „Hanza Navigatoria” z rajdu przygodowego „The hARz” Niemcy, 26-28.09.2011 r.

'Start w rajdzie przygodowym „The hARz” był debiutem naszego teamu na arenie międzynarodowej. Możliwość rajdowej wyprawy do Niemiec zawdzięczamy firmie „HANZA Grupa Inwestycyjna” , która w swej życzliwości udzieliła nam niezbędnego wsparcia. W związku z tym, na czas imprezy przyjęliśmy nazwę „Hanza Navigatoria” i jako jeden z 3 polskich zespołów zaistnieliśmy na liście startowej trasy CHALLENGER (168 km), oprócz nas startował jeszcze „Berlin-Moskwa Racing Team” oraz „Navigator Kraków”. Na trasie PRO (260 km) startowały jeszcze dwa polskie zespoły – „Lurbel Adventure” oraz „on-sight napieraj.pl”.

Spędzając jeden dzień w miejscowości Rezbach u niesamowicie gościnnej osoby jaką jest mama Pauli, w sobotę rano wyruszyliśmy w stronę masywu Harz. Baza zawodów znajdowała się na kempingu Bremer Teich, niedaleko miejscowości Harzgerode. Mimo wspaniałych autostrad dojechaliśmy do bazy godzinę później niż planowaliśmy czyli o 14.30. Otrzymaliśmy pakiety startowe i co najważniejsze mapy. Nasza trasa charakteryzowała się między innymi tym, że punkty kontrolne (CP) miały różną wagę, takie rozwiązanie jest oczywiście powszechną praktyką na imprezach na orientację, ale nie jest tak często stosowane na rajdach przygodowych. Organizator już w regulaminie imprezy przestrzegał, że bardzo ważna będzie taktyka jaką obierzemy, by zdobyć jak najwięcej punktów wagowych. W bazie, szybko znaleźliśmy naszych rodaków i zawiązaliśmy owocną komitywę, wspólnie pijąc herbatę i przycinając oraz oklejając mapy taśmą.

W związku z opóźnieniem przyjazdu nie zostało nam dużo czasu na opracowanie wariantów, o godzinie 16.00 rozpoczynała się odprawa techniczna. Nieprzeciętnego wzrostu Holender Winfried – kierownik zawodów, serdecznie przywitał wszystkich zgromadzonych, wspomniał o trudnościach jakie spotykają naszych kolegów napieraczy na trasie PRO, i w końcu przeszedł do konkretów związanych z naszą trasą. Czekało na nas 9 etapów, 3 zadania specjalne i jak zwykle wiele nieprzewidzianych atrakcji.

Po odprawie zostało nam jakieś 40 min żeby zdeponować sprzęt, do którego będziemy mieli dostęp przed etapem „swim&run”, czyli przede wszystkim pianki neoprenowe, a także suche rzeczy i trochę jedzenia. Była to jedyna strefa zmian (TA 2), w której mieliśmy dostęp do swoich rzeczy co stanowiło kolejny aspekt taktycznych rozważań. W przypadku używania SPD-ów, buty do biegania trzeba było wozić ze sobą w plecaku już do końca rajdu, jak i całe inne wyposażenie potrzebne na konkretne etapy, jedzenie, światła itd.

Punktualnie o godzinie 18.00startujemy przy dźwiękach muzyki i oklaskach zgromadzonych widzów. Pierwszy etap miał na celu zaprezentowanie kibicom o co właściwie chodzi w tej zabawie. Na dystansie około 4 km mieliśmy do pozbierania trzy CP, dwa biegiem i jeden na rowerze. Dyscyplinę zmienialiśmy na miejscu startu, więc widzowie mogli przez jakiś czas oglądać jak zawodnicy wjeżdżają, wbiegają i znów wyjeżdżają z kempingu. Trasa PRO dla przykładu miała na pierwszym etapie także odcinek pływacki. Jak się później okazało, ten sprinterski etap ukończyliśmy jako drudzy, zaraz po ekipie „Navigator Kraków” (trzeba było zrobić dobre wrażenie!). Przed nami 23 km MTB – w drodze na CP 1 mija nas kilka męskich zespołów, ostro cisną na rowerach pod górę. Na punkt docieramy bez problemu, ale gdy osiągamy CP 2 zostajemy zaskoczeni brakiem biało czerwonej tasiemki i perforatora (punkty kontrolne nie były, jak się przyzwyczailiśmy w Polsce, oznaczone lampionami). Po chwili na punkt znajduje się już pięć innych ekip, razem zastanawiamy się gdzie jest perforator, nie ma wątpliwości, że jesteśmy w miejscu oznaczonym na mapie. W opisie trasy czytamy, że punkt jest umieszczony na słupie elektrycznym numer 127, natomiast w okolicy drogi, na której stoimy, znajdują się słupy 119 i 120 z czego prosty wniosek, że słup 127 znajduje się jakieś 2 km stąd. Zgodnie stwierdziliśmy, że jest to jakaś pomyłka i ruszyliśmy w dalszą trasę, wraz z pozostałymi zespołami, przekonani o poprawności naszej decyzji. Jak się później okazało, trzeba było przejść owe 2 km z rowerami wzdłuż linii energetycznej i odnaleźć słup 127! Jest to dosyć kontrowersyjna metoda umieszczania punktów kontrolnych, ale nasza krytyka nie miała racji bytu, gdyż wiele innych zespołów zgarnęło ten punkt. Tym sposobem straciliśmy cenne 2 punkty wagowe.

Dojeżdżamy do TA 2 – wbijamy się w pianki, zabieramy płetwy oraz wyposażenie obowiązkowe do plecaka, z którym będę płynął. Idziemy w kaskach bo na nich mamy czołówki, a zmrok już zapada. Przed wejściem do wody obsługa sprawdza jeszcze czy mamy odpalone światła chemiczne przy nadgarstkach oraz sprawne gwizdki (taki był wymóg na ten etap). Wchodzimy do wody przy zaporze Wendefurth, nie wiedzieliśmy jakiej temperatury się spodziewać, troszkę nas już przewiało na ostatnim szybki zjeździe, a organizatorzy już w regulaminie ostrzegali o niskiej temperaturze wody... Na szczęście nie jest źle, a wręcz jest przyjemnie, porównując tą kąpiel do innych rajdowych przepraw wodnych, których doświadczaliśmy. Na początku trudno mi płynąć z plecakiem w piance i z kaskiem, nie pływałem też zbyt wiele w płetwach, w końcu jednak udaje się złapać mi jakiś rytm i dopływamy do tratwy z punktem, doganiając nawet jeden zespół. Paula nie miała chyba większych problemów z płynięciem. Gdy już wypełzliśmy na brzeg szybko ściągamy płetwy i ruszamy biegiem wraz z dwoma innymi ekipami w stronę CP 4. Nie bez problemu docieramy do miejsca, gdzie znów musimy na chwilę wejść wody, która teraz wydaje się jakby zimniejsza. Podbicie punktu, znowu kawałek wpław i dalej w górę strumienia do punktu 5. Gdyby nie pomoc Pauli, która trzeźwym okiem spojrzała na mapę moglibyśmy spędzić tu dłuższą chwilę. Jednak po CP 5 już obu nam zabrakło oleju w głowie... Zamiast wrócić do punktu na tratwie i jeszcze raz pokonać odcinek pływania pobiegliśmy na zaporę by suchą nogą dojść z powrotem do TA 2. Ja nie uważałem na odprawie, Paula nie spojrzała w roadbook i przez głupotę straciliśmy co najmniej 30 min na powrót skalistym brzegiem, co na dodatek nie należało do najbezpieczniejszych wariantów, zwłaszcza gdy trzyma się płetwy w rękach...

W suchych rzeczach, posileni jakąś wysokoenergetyczną strawą, troszkę wkurzeni na siebie ruszamy razem z teamem „Berlin-Moskwa” na kolejny etap. Zjeżdżamy na rowerach do miejscowości Treseburg, gdzie po przeprawie przez rzekę mostem linowym, odbieramy nasze rowery, które obsługa przetransportowała (również na linach) i odpowiednio przygotowała na rozpoczynający się etap. Bhiking - czyli pieszo, w górskim terenie, z balastem w postaci roweru z zablokowanym napędem (korba spięta zipem z ramą) . Trasa prowadziła przez malowniczy wąwóz Bode Gorge (rezerwat przyrody), niestety walorów estetycznych nie było nam dane docenić, gdyż otaczały nas ciemności. Około 9 km naprawdę wyczerpującego marszu. Paula na tym etapie dostała skrzydeł, narzuciła tempo i przez dłuższy czas prowadziła peleton złożony z około 6 zespołów. Gdy jednak wkroczyliśmy na typową górską serpentynę, która miała nas wyprowadzić z wąwozu, zespoły za nami zostawały w tyle, tylko męska duma nie pozwalała mi powiedzieć „zwolnij trochę!”. Wspinaliśmy się do miejsca zwanego „Hexentanzplatz” („Witches' Dance Floor”), nazwa mówi za siebie... Było naprawdę ciężko, między ciężkimi oddechami dwóch pozostałych przy nas męskich dwójek, słyszę w pewnym momencie „ …fucking hell...”. Paula pyta nagle: „może przerwa?” Odpowiadam: „zdecydowanie tak!” Łyk wody, kilka głębszych oddechów i idziemy dalej by już za chwilę znaleźć się w TA 3.

W strefie zmian dowiadujemy się, że odwołano zadanie specjalne, mówią, że z powodu wietrznej pogody (miało to być podchodzenie na linie). Sprawdzają nam wyposażenie obowiązkowe – Paula nie ma gwizdka, ale w końcu obsługa zreflektowała się, że gwizdki należało mieć tylko na etapie swim&run. Uzupełniam wodę w bukłaku, przekładam mapę w mapniku – ruszamy dalej, już na uwolnionych, jednośladowych maszynach. Kolejne punkty zdobywamy bez większych problemów, dobra nawierzchnia sprzyja rozwijaniu dużych prędkości. Asfaltem dojeżdżamy do CP 9 podjeżdżając tylko stromą końcówkę po polnej drodze. Następnie CP 10 i 11 osiągamy ścieżkami ciągnącymi się wzdłuż pól. Na punkt numer 12 zamiast objechać trochę górkę wbijamy się po stromiźnie, przez krzaki - po etapie Bhiking, nie było to jednak nic strasznego. Punkt znajduje się przy pokaźnej skale, wysłałem część piękną naszego teamu po punkt, a sam usiadłem na chwilę na kamieniu. Z tej wysokości widzieliśmy na horyzoncie rozpoczynający się świt, jeszcze ani skrawka słońca, ale bardzo intensywnie czerwone niebo, gdzieniegdzie pomieszane jeszcze z mrocznym fioletem. Nie mamy oczywiście czasu na podziwianie i zjeżdżamy na ścieżkę wiodącą wzdłuż sadów do miejscowości Ballenstedt. Po drodze pozwoliłem sobie zerwać jabłko z drzewa – jego kwaśny smak całkiem konkretnie mnie pobudził. W ramach łamania stereotypów poczęstowałem Paulę zerwanym owocem, ale nic szczególnego się po tym nie wydarzyło. Dojeżdżamy wkrótce do CP 13 i podejmujemy decyzję o opuszczeniu punktów 13 i 14 po to żeby mieć więcej czasu na końcowym etapie („orienteering”), gdzie można będzie zyskać dużo punktów wagowych. Zanim jednak dotrzemy na ten etap czeka nas jeszcze kilka niespodzianek. […]' ciąg dalszy w części 2.

Rafał Adametz
Hanza Navigatoria Adventure Racing Team

the hARz Drehtainer Adventure Race 2011- relacja Rafała Adametz z Hanza Navigatoria Team cz. 2

Druga częśc relacji z rajdu przygodowego the hARz autorstwa Rafała Adametz:

'Podjazdem asfaltowym docieramy do miejscowości Harzgerode nieopodal. na skraju lasu odnajdujemy TA 4. Obsługa wita nas serdecznie, pod zadaszeniem widzę stół zastawiony żelkami, orzeszkami, chipsami, piankami i holenderskimi stroopwafels. Wspaniale! Zanim przystąpimy do konsumpcji musimy jednak wykonać zadanie specjalne – zjazd na „jabłuszku” spod progu skoczni narciarskiej K16. Zapewne w tym momencie czytelnik odczuwa co najmniej strach, proszę się jednak nie martwić, zawodnicy AR to bardzo wszechstronni sportowcy. Takie ekstremalne atrakcje to nasza specjalność! Zatrzymaliśmy się na pewno spora poza punktem konstrukcyjnym! Po tym energetyzującym akcencie należało jeszcze strzelić z łuku do tarczy, co jest już akurat stałym punktem programu na The hARz. Gdy w końcu udało mi się poprawnie ułożyć strzałę wypuściłem ją, celnie trafiając – próba zaliczona. Kolej na Paulę – pierwsza strzała wbita w ziemię, druga wystrzelona w pole ponad tarczą, trzecia i ostatnia – w sam środek tarczy! W przypadku nie trafienia żadnej spośród trzech strzał należało powtórzyć zjazd, no ale nam się powiodło, mogliśmy więc udać się po schodach z powrotem do stołu z pysznościami. Po pochwyceniu paru słodkości wyruszamy na etap „run&bike” mierzący około 15km. Polegał on na tym iż do dyspozycji mieliśmy tylko jeden rower. Wybraliśmy rower Pauli ja ruszyłem biegiem a moja partnerka na rowerze z plecakiem. Na każdym punkcie zmienialiśmy się sprawnie w następujący sposób – osoba na rowerze podjeżdżała z kartą szybciej do punktu podbijała zostawiała rower i ruszała biegiem w kierunku następnego punktu, druga dobiegając na punkt wsiadała na rower i doganiała po chwili biegacza. Tak zebraliśmy dosyć szybko 7 z 8 punktów. Wracają do TA 4 wytyczyliśmy nowy szlak przez pole jakiegoś, miejscowego gospodarza, zbierając tym samym trochę zboża do butów.

W strefie zmian posililiśmy się jeszcze wystawionymi smakołykami (osobiście zabrałem jednego stroopwafla do kieszonki na potem- nie mogłem się powstrzymać!). Teraz już czas na rowerownie do ostatniej TA 5. Po drodze do zgarnięcia jeszcze CP 26, niestety tutaj nawigacyjnie trochę się zakręciłem i przy samym punkcie straciliśmy cenny czas na bezowocne poszukiwania, aż w końcu spotkaliśmy inny zespół, który wskazał nam właściwą drogę. Zasuwamy do strefy zmian!
Trzeba było spojrzeć prawdzie w oczy, na etap który miał się okazać kluczowy dla naszej punktacji zostały nam tylko 2 godziny... W każdym razie mamy siłę żeby biec i jesteśmy zdeterminowani by zdobyć jak najwięcej punktów. I wtedy, chyba pod wpływem presji czasu, zakładam absurdalny wariant wybierając jakieś najdalej wysunięte punkty (sugerując się tym że mają większą wartość), Paula nie zgłasza sprzeciwu, więc wybiegamy na ten przedostatni etap nie będąc świadomi jak dramatycznie się on zakończy. Prawie godzinę zajęło nam dotruchtanie do pierwszego CP, biegniemy dalej widząc jak skurczył się nasz czas mamy 1 godzinę i 10 min do tego by znaleźć się na mecie (po etapie pieszym czeka nas jeszcze 6,5 km dojazdu na rowerze do mety). Biegniemy dalej, mijamy wracającą do TA ekipę Navigator. Sławek ostrzega nas: „w tę stronę chyba już nie zdążycie!”. Po jakimś czasie docieramy w okolice kolejnego CP. Paula informuje mnie regularnie, że zostało nam mało czasu. Wkrada się mały stres... Nie trafiamy gładko na punkt, a zegarek nie daje spokoju – trudno, musimy wracać! Została nam godzina bez paru minut. Biegniemy, patrzę na mapę, najpierw polecimy na przełaj – Paula mówi że słabnie, pyta czy jestem pewien, że dobrze lecimy – jestem. Przeskakując gałęzie nagle czuje ukłucie w stopę - krzyk – padam na ziemię. Z zakupionego, całkiem nie dawno na Krupówkach buta sterczy mi patyk grubości małego palca! Przebił buta, czy coś więcej - nie wiem, może pod wpływem adrenaliny tak bardzo nie czuję, ale boli.. Próbuję go wyciągnąć, nie mogę, decyduje się na zdjęcie buta – uff – kij przebił podeszwę i tylko zranił mnie w stopę , nic poważnego. „Dawaj, dawaj!” – biegniemy dalej, trafiamy w końcu na drogę i teraz już cały czas truchtem lub szybszym biegiem posuwamy się na przód. „Nie dam rady biec pod górę” – „to daj plecak, ale biegnij!” Z dwoma plecakami biegnę za Paulą, asfalt jest już blisko. Wybiegamy , jest ciężko ale widać już miasto. Przeskakujemy jeszcze przez płot aby skrócić trasę i wbiegamy na 18 minut przed końcem czasu do TA 5! Mówię do Pauli żeby już jechała. Sam pakuję szybko zostawiony w strefie sprzęt do plecaka patrzę jeszcze raz na mapę (teraz nie możemy popełnić najmniejszego błędu!). Pytam obsługi- „You think we can do it?” - ” If you are lucky, yes.” . Wybiegam z rowerem przez bramę wsiadam i pedałuję co sił, dochodzę Paulę pomagam jej jechać pod górę popychając za plecy. Nie przestaję motywować – „Dawaj, dawaj! Teraz wszystko!”. Gdy wreszcie podjazd mamy za sobą rozpoczyna się karkołomny zjazd – jadę przodem, mijamy skrzyżowanie trzech dróg – wjechałem na właściwą, Paula trzyma się twardo – krzyczę do niej żeby uważał bo teraz musimy zjechać ścieżką pod linią energetyczną – co oznaczało bardzo stromy odcinek. Wjeżdżamy, rower podskakuje, ale droga jest przejezdna, wyskakujemy na ostatnią prostą! „Ale, ale, dawaj, mocno!” – wjeżdżamy do kempingu- razem przekraczamy linię mety – zdążyliśmy na 30 s. przed końcem czasu (spóźnienie kosztowało by nas utratę punktów)! Robią nam zdjęcia, Winfried i inni gratulują nam, przytulamy się i dziękujemy sobie. Jeszcze zdjęcie z flagą i idziemy usiąść na chwilę na trawę i odetchnąć. Udało się.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy wystartować pierwszy raz za granicą. Dzięki temu startowi zyskaliśmy nie tylko dużo mocnych wrażeń, ale też sporo doświadczenia które, mamy nadzieję zaowocuje na przyszłych startach. Ostatecznie zostaliśmy sklasyfikowani na 12 miejscu na 36 startujących zespołów z Holandii, Niemiec, Belgii, Danii i Stanów Zjednoczonych. Mimo pewnych nieporozumień (CP 2) organizatorowi należą się wyrazy uznania za zorganizowanie dobrych międzynarodowych zawodów. Gratulujemy naszym rodakom z „Berlin Moskwa Racing Team”, którzy zakończyli rajd jedno miejsce przed nami oraz niepokonanej na trasie ekipie „Navigator Kraków”.
Serdecznie dziękujemy firmie „HANZA Grupa Inwestycyjna” za pomoc i mamy nadzieję, że relacja choć trochę odda te emocje i przygody, które dzięki Wam przeżyliśmy. Czekamy z niecierpliwością na zdjęcia oraz film i kto wie, może za rok powtórzymy wypad w niemieckie góry Harz!'

Rafał Adametz
Hanza Navigatoria Adventure Racing Team

wtorek, 30 sierpnia 2011

the hARz Drehtainer Adventure Race 2011 i Hanza Navigatoria Team ranking

Wyścig zakończył się w niedzielę, a wyniki znane są tylko dla samej czołówki; czekamy!

Organizator podaje: Ranking top 3 challenger: 1. Navigator Kraków, PL, 2. Pokeruni, DK 2, (3.Wissenschaft Quedlinburg-unranked as organizer OR), 3. MultisportAdventureTeam, D.

Jeśli się to potwierdzi to Polacy na pudle i to na jego topie! Gratulacje!

Środa 31 sierpnia 2011 [uzupełnienie]:

Znamy już wyniki the hARz Adventure Race 2011!
trasa CHALLENGER:
Hanza Navigatoria, Szczepańska, Adametz, 12 miejsce, 37pkt, 19h 59min.
Berlin-Moskwa Racing Team, Wyroślak, Moskwa, 11 miejsce, 39pkt, 19h 42min.
Zwyciężyli Polacy z drużyny Navigator Kraków, Moszkowicz, Łabuziński, 67pkt, 19h 50min
GRATULACJE!!!

trasa PRO [wyniki nie są ostateczne]:
7 miejsce; on-sight napieraj.pl, Foland, Kabała; czas: 39:49:00h, 57pkt
GRATULACJE!!!

niedziela, 28 sierpnia 2011

the hARz Drehtainer Adventure Race 2011 i Hanza Navigatoria Team

Team Hanza Navigatoria; Paula Szczepańska i Rafał Adametz; są już na mecie rajdu the hARz Drehtainer Adventure Race 2011!

Jak relacjonuje Rafał:'Przeżyliśmy', choc nie wszystkie zamierzenia udało im się w pełni zrealizowac.

Wyniki tras PRO i CHALLEGER poznamy ok 17:00.
Dowiemy się także więcej o tym co wydarzyło się podczas 20 i 40 godzin wyścigu w górach Harz'u.

Pogoda na mecie słoneczna z orzeźwiającym wiatrem; miłe zakończenie po upale, deszczu i porannym chłodzie.

Piotr Łopuchin

the hARz Drehtainer Adventure Race 2011 i Hanza Navigatoria Team

Zawody nazywają się wdzięcznie: the hARz Drehtainer Adventure Race 2011 i rozgrywane są w tym roku we wschodniej części masywu Harz w Niemczech.

Adventure Racing w tym wydaniu nie odbiega znacząco od normy, zawodnicy muszą pokonac większośc trasy na rowerach górskich [ kilka etapów MTB łączy zadania specjalne i trekking ], resztę pieszo lub płynąc wpław, całośc oczywiście na orientację.

Zawodnicy mają do wyboru dwie kategorie: PRO, 40h i 255km, rozłożone na 10 etapów; CHALLENGER, 20h, 169km, 9 etapów. Na trasie CHALLENGER zawodnicy będą mogli podejmowac decyzje taktyczne i omijac wybrane punkty kontrolne. Dyscypliny wyścigu to: bieganie, rower górski [ MTB ], run&bike [ jedna osoba biegnie, druga jedzie rowerem ], swim&run [ bieg i pływanie na przemian ], BHiking [ trekking z rowerem ] oraz zadania specjalne takie jak łucznictwo ze specjalnym lokalnym smaczkiem. ?:)

Drużyna Hanza Navigatoria w składzie: Paula Szczepańska, Rafał Adametz, wystartowała w kategorii CHALLENGER. Oprócz nich na tej trasie walczyc będą jeszcze dwa polskie zespoły: Navigator Kraków i Berlin-Moskwa Racing Team.

22:30 sobota 27 sierpnia 2011
Większośc zespołów trasy Challenger pokonała już Mini AR w okolicach startu, przejechała 23km odcinek MTB i walczy na etapie swim&run.
Rafał Adametz powiedział przed wyścigiem: 'Nasza strategia na etap swim&run to płetwy na butach, zostawiam plecak z obowiazkowym wyposażeniem na plecach. Nie bawimy się w żadne siatki! Po etapie mamy suche rzeczy na przepaku.'

8:00 niedziela, 28 sierpnia 2011
W chwili obecnej trudno powiedziec na ile sprawdziła się taktyka Hanza Navigatoria i jak płynęło im się w płetwach na butach. Prawdopodobnie pokonali już 20km odcinek BHiking [ trekking z rowerem ] z zadaniem specjalnym, dotarli do strefy zmian TA3 gdzie czekało ich kolejne zadanie specjalne i wyruszyli na 45km odcinek MTB. Mogli, zgodnie ze swoją strategią, wyruszyc na 13km odcinek run&bike [ jedna osoba na rowerze, druga pieszo ] mimo, że niektóre zespoły zdecydowały się ominąc tę sekcję.

Rafał powiedział przed startem: 'Navigatoria ma zamiar cisnąc na maksa! Jeśli będzie to możliwe zebrac wszystko, to chcemy tak zrobic.'
Czy dotrzymają obietnicy? Czy wytrzymają narzucone sobie tempo? Czy sprostają wyzwaniom rzuconym przez organizatorów?

Przekonamy się już niedługo.

Bieżące informacje o imprezie śledzic można na stronie: http://www.theharz.com/

sobota, 27 sierpnia 2011

the Harz Adventure Race 2011

Rajd przygodowy w mało znanym u nas paśmie górskim Harz w północnych Niemczech czyli the Harz Adventure Race.

Startuje tam w tym roku pięc polskich zespołów więc relacja będzie koncentrowac się na ich poczynaniach. Szczególny nacisk będę kładł na opisanie tego, co przydarzy się zaprzyjaźnionemu zespołowi Hanza Navigatoria, który debiutuje za granicą kraju.

Trzymajcie kciuki za wszystkich naszych zawodników i zawodniczki!

niedziela, 31 lipca 2011

IV Kociewski Bieg Turystyczny Czterech Jezior Skócz 2011

IV Kociewski Bieg Turystyczny Czterech Jezior Skócz 2011 odbył się zgodnie z planem, a zdjęcia z najciekawszego odcinka nad Jeziorem Czarnym już wkrótce znajdą się na stronie www.furbo.pl.

Można tam również znaleźć zdjęcia z dwóch poprzednich edycji biegu. Zachęcam do przeglądania!

Informacje techniczne:

TERMIN: 30.07.2011, godz. 16:00

MIEJSCE:
Stadion Miejski w Skórczu

ORGANIZATOR BIEGU
UCZNIOWSKI KLUB SPORTOWY SKÓRCZ

TRASA:
- start ostry do biegu nastąpi o godzinie 16:00 ze Stadionu Miejskiego w Skórczu
- dystans 15 km, nawierzchnia asfaltowa około 4,5km reszta trasy to drogi leśne - trasa wiedzie ze Skórcza przez okoliczne lasy, przy jeziorach: Cebulowe, Czarne Północne, Czarne Południowe, Tuszynek
- meta biegu: na Stadionie Miejskim w Skórczu.

W ramach organizowanego biegu o godzinie 16:00 odbędzie się konkurencja Nordic Walking na dystansie 7km.

W kategorii samorządowców klasyfikowani będą:
- radni organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego
- wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie oraz marszałek i ich zastępcy
- pracownicy urzędów gmin, miast, starostw powiatowych oraz urzędów marszałkowskich

W kategorii służb mundurowych klasyfikowani będą:

-zawodnicy reprezentujący Służby Mundurowe podległe i nadzorowane przez MSWiA oraz zawodnicy reprezentujący Wojsko Polskie i Służbę Więzienną aktualnie pełniący służbę

ORGANIZATOR WSPIERAJĄCY
Urząd Miasta i Gminy Skórcz
Urząd Marszałka woj. Pomorskiego
Urząd Wojewody Pomorskiego
Grupa skórzeckich biegaczy
Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu Polpharma
Pomorski Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych w Gdańsku

Patronat nad biegiem objęli: burmistrz Miasta Skórcz -Ryszard Dąbek oraz poseł VI kadencji Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej- Sławomir Neumann

czwartek, 21 lipca 2011

W końcu razem! Wszystkie zdjęcia w kupie!

I tak jak napisałem w tytule: wszystkie zdjęcia z niezapomnianego AUCCA Boulder Outlaw 2010 [ edycja październikowa ] już są w galerii.

Polecam je Waszej uwadze tym bardziej gdyż w zakamarkach kryje się ciekawa Wakacyjna promocja.

Promocja Wakacyjna FURBO.PL ważna do 30.07.2011!!!

Promocja Wakacyjna ważna do 30.07.2011!!!

Rabat w wysokości nawet 60% na wszystkie zdjęcia! Dodaj Swoje zdjęcia do koszyka i sprawdź wysokość rabatu!

suma powyżej 1,00 zł - rabat 20%
suma powyżej 19,00 zł - rabat 30%
suma powyżej 37,00 zł - rabat 50%
suma powyżej 64,00 zł - rabat 55%
suma powyżej 90,00 zł - rabat 60%

Czekają na Ciebie zdjęcia z kultowych imprez na orientację: Harpagan, Nocna Masakra, Wiosenny i Jesienny oraz Wakacyjny Tułacz, Navigatoria Adventure Race, maratonów rowerowych, biegów i innych ciekawych wydarzeń. Znajdź Swoje zdjęcia i pochwal się znajomym Swoimi przygodami!

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Zdjęcia z Wakacyjnego Tułacza Miastko 2011 - już niebawem na furbo.pl!

Wszystkich oczekujących i poszukujących zdjęć z Wakacyjnego Tułacza 2011 informuję uprzejmie, że pojawią się one na stronie http://furbo.pl już niedługo w galerii z tego wydarzenia zatytułowanej Wakacyjny Tułacz Miastko 2011.

Impreza kameralna i bardzo sympatyczna. Pogoda mogła zaskoczyć oczekujących wakacyjnych upałów. W pakiecie last minute można było otrzymać gratis kilka konkretnych ulew przed południem. Za to ci, którzy przemierzali trasę TP50 i TR50 zostali wynagrodzeni przepięknym słonecznym popołudniem.

Więcej już wkrótce na http://furbo.pl

piątek, 3 czerwca 2011

Adventure Racing czyli Rajd Przygodowy - zdjecia z Elbląga gotowe!

Galeria zdjęc z Mistrzostw Polski w Adventure Racing już czeka na Was całkiem kompletna!!!
Zapraszam do jej odwiedzania!

Elbląg i Wysoczyzna Elbląska, Rzeka Elbląg, Zatoka Elbląska, Zalew Wiślany oraz Jezioro Drużno to miejsca, gdzie powstały Wasze zdjęcia. Setki sportowych portretów i to nie tylko Teamu 360 czy słynnej Navigatorii ale również zespołów z trasy Speed, walczących dzielnie z najeżoną przeciwnościami trasą.

Oglądajcie!

wtorek, 31 maja 2011

Sesje fotograficzne na Dzień Dziecka

Serdecznie zapraszamy na sportowe sesje fotograficzne z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka, który obchodzimy w furbo.pl !

Napisz maila i umów się już dziś: piotr@furbo.pl !

W galerii z Mistrzostw Polski w Adventure Racing przybywa zdjęć - sprawdzajcie stronę!

pozdrawiam

Piotr

poniedziałek, 30 maja 2011

Dzień Dziecka w furbo.pl - sprawdź czy spełniasz kryteria!

Podczas dnia dziecka, który obchodzimy na sportowo, będziecie mogli kupić Wasze zdjęcia w dziecinnie niskich cenach! Zajrzyjcie na furbo.pl i sprawdźcie koniecznie czy spełniacie kryteria promocji!! Naprawdę warto!

Biegasz, pływasz, żeglujesz, jeździsz na rowerze, a może latasz na paralotni? W ostatecznym rozrachunku nie jest to aż takie istotne - zadzwoń i umów się na sportową sesję fotograficzną dla Ciebie lub Twoich dzieci.

Wspaniała zabawa i niezwykły efekt wizualny mogą stać się Twoim udziałem - napisz maila: piotr@furbo.pl. Pomagamy dobrać miejsce, organizujemy dojazd i sprzęt, jeśli trzeba.

czwartek, 26 maja 2011

Od 26.05.2011 do 01.06.2011 do 23:59:59 matczynie szczodre rabaty, dziecinnie niskie ceny!

Z okazji, przedłużonego do tygodnia, weekendu połączonych dni Matki i Dziecka ogłaszam promocję ważną od 26.05.2011 do 01.06.2011 do 23:59:59.

Matczynie szczodre rabaty, dziecinnie niskie ceny! Dodaj zdjęcia do koszyka na stronie furbo.pl i sprawdź!!!

Także w serwisie furbo.pl obchodzimy międzynarodowy i ogólnoświatowy Dzień Matki. Wszystkim obecnym i przyszłym Matkom składamy z tej okazji najserdeczniejsze życzenia nieskończonej cierpliwości i wielu wolnych chwil!

Pamiętamy także o nadchodzącym międzynarodowym i ogólnoświatowym Dniu Dziecka i proponujemy połączenie go długim weekendem, obejmującym oba tygodnie pomiędzy dniem Matki, a Dniem Dziecka dniami ustawowo wolnymi od pracy!!

Liczymy na Wasze poparcie. Już teraz podpisz się by wyrazić swoje TAK dla tej inicjatywy!
Razem będziemy mieć wolne!

niedziela, 15 maja 2011

NAVIGATORIA ADVENTURE RACE SOPOT 2011 - zdjęcia gotowe!

Dzięki wspaniałej technologii oświetleniowej zastosowanej przez specjalistów z NAVIGATORIA ADVENTURE TEAM - organizatorów rajdu - wspieranej przez Słońce, zdjęcia mają kolory i kształty!

Już prawie wszystkie wyselekcjonowane zdjęcia gotowe są na stronie furbo.pl !

Zdjęcia widoczne na stronie [ 500x335px ] są gotowe do pobrania! Jedynym warunkiem ich używania jest podanie linku do strony, z której pochodzą [ tak jak podczas cytowania tekstu ].
Uprzejmie proszę o zachowanie oryginalnego rozmiaru, wielkości pliku oraz podpisu na zdjęciach!!!

Zachęcam do zakupu zdjęc w większym rozmiarze!
Na życzenie przygotowuję również niezrównanej jakości powiększenia kolekcjonerskie gotowe do powieszenia nad kominkiem lub w innym godnym miejscu.

Pozdrawiam serdecznie, życząc wielu niezwykłych doznań na trasach rajdów przygodowych!

Piotr

środa, 11 maja 2011

NAVIGATORIA ADVENTURE RACE SOPOT 2011 - zakończony!

Po raz drugi w swojej historii rozegrane zostały w Sopocie Ekstremalne
Multidyscyplinarne Zawody na Orientację NAVIGATORIA ADVENTURE RACE.

Na dwóch bardzo ciekawiej zaprojektowanych przez organizatorów
trasach; MASTERS 150 km i SPEED 60 km; wystartowało 40 zespołów;
odpowiednio 11 i 29; z całej, prawie Polski.

Hitem rajdu okazał się etap rozgrywany na morzu. Tu rozegrał się
dramatyczny finisz na 150 km trasie MASTERS, gdzie po 16 godzinach
wyścigu zespół On-Sight [ Krzysztof Łakomiec, Jakub Wolski ] starał
się utrzymać zaledwie kilku minutową przewagę nad zespołem 360 [
Marcin Krasuski, Piotr Łobodziński ], zwyciężając ostatecznie całą
rywalizację.

Kolejne zespoły toczyły nie mniej zażartą i piękna walkę z własną
słabością i żywiołem; nastał bowiem wieczór i noc, a wiatr Północny [
do brzegu ] utrzymywał siłę 3B. Lądowanie w przyboju w ciemnościach
przy temperaturze wody ok 8oC było dość ryzykowne.

Większość zespołów pokonała trasę i szczęśliwie dotarła do mety na Molo w Sopocie, która otwarta była i czekała na nich do północy!

Serdeczne gratulacje dla Wszystkich uczestników!

Około 1000 zdjęć z tego wydarzenia trafi, po ostrej selekcji, na stronę furbo.pl! Zapraszam!

.

wtorek, 10 maja 2011

NAVIGATORIA ADVENTURE RACE 2011 - pierwsze galerie!

Pierwsze galerie z Ekstremalnego Multidyscyplinarnego Rajdu Przygodowego NAVIGATORIA 2011 już na stronie furbo.pl!

Mam zaszczyt przedstawić Wam ich autora, po raz pierwszy prezentującego swoje prace na stronie furbo.pl , którym jest:

Krzysztof LEVY Lewandowski

Witamy w zespole!


Podczas gdy my selekcjonujemy i przygotowujemy dla Was najlepsze i niepowtarzalne zdjęcia z Waszym udziałem, obejrzyjcie sobie to:

poniedziałek, 9 maja 2011

NAVIGATORIA ADVENTURE RACE SOPOT 2011 - ekstremalny rajd przygodowy ZAKOŃCZONY!

ZOBACZ ZDJĘCIA!!!

Zwycięzcami 150 km trasy MASTERS został w Sobotę zespół:

1. On–Sight (16h 05min)

Krzysztof Łakomiec
Jakub Wolski

drugie miejsce po zaciętej walce do samej mety, na przepięknym morskim odcinku kajakowym zajęli:

2. Team 360 (16h 15min)

Marcin Krasuski
Piotr Łobodzińskki

Jako pierwsi na trasie MASTERS przepłynęli cały etap kajakowy i zajęli 3 miejsce zawodnicy:

3. Hades (18h 40min)

Łukasz Grabowski
Konrad Rochowski

Dla zwycięzców również tych z trasy SPEED i wszystkich, którzy podjęli wyzwanie i wystartowali - serdeczne gratulacje!!!

Szczególne uznanie należy się zespołom, które odcinek kajakowy pokonały w ciemności. Nie ulękli się oni, ANI ONE [ ! SZACUN ! ], sporej fali [ wiatr 3B z północy ] i w pięknym stylu pokonali cały odcinek na kajakach!!!

Mam nadzieję, że piękno tego wydarzenia udało się choć w części uchwycić na zdjęciach, które już niebawem na stronie furbo.pl!!! Zapraszam!!!

.

piątek, 6 maja 2011

Start trasy MASTERS rajdu przygotowego Navigatoria Adventure Race '11 - już dziś!

Atrakcją tego rajdu są kajaki!
To jednak zdarza się i na innych rajdach przygodowych.
Jest wręcz standardem.

Tu w Sopocie zawodnicy obu tras popłyną jednak po MORZU!!! W tym wypadku gwoli ścisłości dodam, że po Zatoce Gdańskiej, niemniej po Bałtyku.

Morze bywa kapryśne i jednego dnia spokojne i gładkie jak stół, innego bywa...

czytaj dalej aby dowiedzieć się więcej o specyfice odcinka kajakowego na furbo.pl

Powodzenia!

czwartek, 5 maja 2011

Navigatoria Adventure Race Sopot 2011 - już jutro!

Przygotowania do rajdu przygodowego Navigatoria Adventure Race Sopot 2011 wychodzą na ostatnią prostą przed finiszem.

Czwartek godzina 06:00 CET - szron na dachach daje nadzieję na ciekawe wydarzenie.
Prognoza pogody pozwala przypuszczać, że zawodnicy będą musieli zmierzyć się nie tylko z przygotowaną przez organizatora rajdu trasą, ale też dobrze się przygotować do warunków atmosferycznych.

Szczególnie ciekawie zapowiada się przebieg termiczny na trasie MASTERS, gdzie po wieczornym rozpogodzeniu w piątek przed startem, temperatura ma zacząć spadać z 5 oC do 0 oC w godzinach świtu, kiedy to zawodnicy pokonywać będą między innymi pierwszy etap kajakowy.

Temperatura odczuwalna może obniżyć się nawet do - 3 oC już po wschodzie słońca, co daje podstawy by przypuszczać, że pokonywanie zadań linowych podczas Zadania Specjalnego nie będzie banałem. Czy nie zamarzną zamki karabinków? Czy uprzęże nie pójdą spać do budy? Nie wiemy! Zawodnicy będą musieli mimo porannej drżączki trafić stopami na napięte chłodem liny mostów i sprawnie operować sprzętem. Mogą z pewnością liczyć na to, że chłód będzie sprzymierzeńcem w przeganianiu precz sleepmonster'ów.

Czy często wybieracie się na kajaki? Każdy z Was pewnie pływał tu, czy tam. Ciekaw jednak jestem, kto z Was próbował tego w temperaturze około 5 oC. Rączki opadają? Podczas rajdu przygodowego Navigatora Adventure Race Sopot 2011 będzie trzeba wyjąć rączki z ciepłych majtek i zanurzyć je w wodach Zatoki Gdańskiej, która nie zdążyła jeszcze rozgrzać się. Bo też i nie było czym!

Dla tych wszystkich, którzy wciąż twardo trzymają w górze ręce [ i w związku z tym nie mają możliwości przesunąć myszki w prawo na kolejny meteogram ] wklejam tu wyliczenia modelu COAMPS , które dają pojęcie o tym co to znaczy Północny Wiatr. Szczęściem, niezbyt silny bo 2-3 B, będzie dawał odczucie termiczne od +3 oC do -3oC w godzinach popołudniowych.

Taka pogoda będzie także w okolicach Startu i Mety Navigatoria AR Sopot 2011 i jeśli wszystko pójdzie tym torem, a rosnące ciśnienie [ nie tylko na klawiaturę ] pozwala mieć nadzieję, że tak będzie, zdjęcia z Navigatoria AR 2011 powinny być przaśne! Opanowując własne drżenie rąk będziemy starali się pokazać, z czym przyszło się zmierzyć śmiałkom z całej Polski, którzy podjęli wyzwanie Sopockich [ i Trójmiejskich ] napieraczy z Team Navigatoria. Zobaczymy, czy trasa SPEED okaże się tak szybka, jak jej nazwa i czy przypadkiem na trekkingu nogi nie będą przymarzać do gruntu. Na wypadek gdyby trudno WAM było TO spamiętać, wszystko przechowamy w głęboko mrożonych pikselach naszych zdjęć, które znajdziecie na furbo.pl


Jako ambasadorowi Rajdu, jest mi niezmiernie miło powitać Was właśnie w takich, przepięknych okolicznościach, o których we wcześniejszych fazach przygotowań mogliśmy jedynie śnić. Być może po tej edycji będziemy mogli dopisywać do Navigatoria Adventure Race także EKSTREMALNY RAJD PRZYGODOWY 2011 i nie będziemy musieli się tego wstydzić:))

Siła i humor!

niedziela, 1 maja 2011

Navigatoria Adventure Race Sopot 2011 przygotowania

Przygotowania do drugiej edycji Navigatoria Adventure Race Sopot 2011 - ekstremalnego rajdu w kurorcie idą pełną parą!

Są już schematy tras. Sponsorzy dołaczają, zawodnicy zapisuja się masowo - sprawdź stronę organizatora/ lista startowa !!!

Ekipa furbo.pl przegupowuje się i szykuje sprzęt by relacjonowac dla Was to niezwykłe w skali rejonu wydarzenie, którego fala entuzjazmu przebije nawet Tokijskie tsunami.

Śledźcie strony, na których znajdziecie więcej informacji na temat tego wydarzenia:

http://furbo.pl

http://www.facebook.com/navigatoriaAR

http://sopot.pttk.pl/nar/

pozdrowienia

wtorek, 26 kwietnia 2011

RABATY STARTOWE: 50%, 52% I 56% TYLKO DO KOŃCA KWIETNIA!!!

Dzień dobry!

Kto powrócił już ze Świątecznego wypoczynku, a nie wyjechał jeszcze na kolejny Świąteczny wypoczynek, niechaj wie, że:

RABATY STARTOWE na zakup zdjęć w serwisie furbo.pl w wysokościach: 50%, 52% I 56% będą dostępne TYLKO DO KOŃCA KWIETNIA!!!


Teraz Swoje zdjęcie możesz kupić już za 4,32zł!

Dodaj Swoje zdjęcie i sprawdź w koszyku na www.furbo.pl !!!

wtorek, 12 kwietnia 2011

Navigatoria Adventure Race Sopot PTTK 2011

Trwają przygotowania do drugiej edycji ekstremalnego rajdu w kurorcie Sopot. Już niebawem znane będą schematy tras. Już teraz znane są strony, na których znajdziecie więcej informacji na temat tego wydarzenia, które wspiera furbo.pl.

http://www.facebook.com/navigatoriaAR

http://sopot.pttk.pl/nar/

pozdrowienia

sobota, 2 kwietnia 2011

Otwarcie strony Furbo.pl !!!

Pomiędzy wzniosłe i niezwykłe daty spięte nie tylko magią liczb ale także gościnnymi progami Wiosennych Tułaczy wpisuje się OTWARCIE SERWISU FURBO.PL w nowej szacie graficznej.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na nową stronę. Liczymy, że oglądanie i wyszukiwanie Waszych zdjęć będzie teraz o wiele łatwiejsze a zdjęcia będą się prezentować jeszcze lepiej. Wiele łatwiej będzie teraz zamówić zdjęcia. Mamy więc nadzieję, żę BĘDĄ PAŃSTWO ZADOWOLENI!

Gdyby w działaniu strony dostrzegli Państwo jakiekolwiek niedoskonałości, co przecież może się czasem zdarzyć:), proszę nie wahajcie się informować o tym drużyny webmasterskiej i obsługi serwisu.

pozostajemy w gotowości do Waszej dyspozycji

Piotr
piotr[na]furbo.pl

Mikołaj
admin[na]furbo.pl

wtorek, 29 marca 2011

Wiosenny Tułacz Kartuzy 2011

Już w najbliższy weekend 2-3 kwietnia w Kartuzach odbędzie się Wiosenny Tułacz, impreza piesza i rowerowa zaliczana do Pucharu Polski w Pieszych Maratonach na Orientację

Zdjęcia z imprezy oraz miłą niespodziankę znajdziecie po imprezie na furbo.pl.

Ciekawe informacje dotyczące imprezy wyczytac można z obszernego Regulaminu Rajdu, z którego pochodzą wybrane informacje podane poniżej:

"1. CEL IMPREZY

* praktyczne potwierdzenie własnych umiejętności w posługiwaniu się mapą i kompasem;
* upowszechnienie kultury fizycznej i sportu;
* propagowanie marszy i biegów na orientację jako dyscypliny sportu i doskonałej formy niekonwencjonalnego, aktywnego wypoczynku;
* ukazanie uczestnikom piękna i walorów krajoznawczych województwa pomorskiego;
* sprawdzenie granic własnej wytrzymałości i odporności psychicznej.



2. TERMIN I BAZA
Najbliższa impreza z cyklu „Tułaczy" odbędzie się w dniach 02-03 kwietnia 2011 roku, bez względu na warunki atmosferyczne. Bazą imprezy będzie Szkoła Podstawowa nr 2 w Kartuzach, ul. Wzgórze Wolności 1. Po ukończeniu trasy lub po wcześniejszym z niej zejściu możliwy będzie nocleg w bazie (warunki turystyczne - należy posiadać własny śpiwór i materac lub karimatę oraz obuwie na zmianę) i inne świadczenia.

W bazie oraz wokół niej obowiązuje zakaz spożywania napojów alkoholowych. Z uwagi na duży wysiłek w terenie nie zalecamy ich spożywania również na trasach Tułacza.



3. ORGANIZATOR

Bractwo Przygody ALMANAK Stowarzyszenie Kultury Fizycznej



4. PATRONAT

* NetSatMedia - operator TVO Chełmsat

* Twoja Gazeta
* Stowarzyszenie Polskich Mediów

* Portal 4outdoor.pl


5. SPONSORZY

* Starostwo Powiatowe w Kartuzach - Zadanie współfinansowane przez Powiat Kartuzy
* PABLine Rumia Sp. z o.o.



6. ZESPÓŁ ORGANIZACYJNY
Kierownik Imprezy - Wojciech Suchy
Budowa Trasy - Dominik Jeremiejczyk
Sędzia Główny - Piotr Malowany
Kierownik sekretariatu - Renata Opieka
Obsługa sekretariatu - Dorota Suchy, Dorota Kazimieruk, Aleksandra Miłosz
Obsługa informatyczna - Mateusz Marszal
Obsługa medyczna - PARA-MED
Obsługa fotograficzna - Furbo.pl, Andrzej Czerwicki
oraz członkowie i sympatycy Bractwa Przygody ALMANAK.



7. RAMOWY PROGRAM IMPREZY
02.04.2011 SOBOTA
15:00-21:30 przyjmowanie uczestników w bazie imprezy (trasy piesze i rowerowa)
17.30 uroczyste rozpoczęcie Rajdu Tułacz, odprawa dla uczestników tras pieszych
18.00 start interwałowy tras pieszych
20:30 odprawa dla uczestników trasy rowerowej
21.00 start interwałowy trasy rowerowej
03.04.2011 NIEDZIELA
10.30 uroczyste zakończenie Tułacza - rozdanie dyplomów, losowanie nagród
11.30 opuszczenie bazy przez uczestników



8. KOMUNIKACJA

Miejsce startu, baza imprezy wraz z mapką dojazdową oraz rozklad jazdy autobusów dostępne są w zakładce DOJAZD.



9. FORMA I TRASY
Sprawdź granice swoich możliwości - to hasło przewodnie naszych imprez. Nieistotne jest, kto jak daleko dojdzie, lecz jak dobrze będzie się bawił w duchu sportowej rywalizacji.



Start możliwy na jednej z czterech tras:

* pieszej - 25 km tzw. "rodzinnej" - nowość!!!

* pieszej - 30 km;
* pieszej - 50 km;
* rowerowej - 50 km.



Długość każdej trasy liczona jest wzdłuż najkrótszych elementów liniowych (istniejące drogi, ścieżki, granice kultur itp.) naniesionych na mapie łączących poszczególne punkty kontrolne (zwane dalej PK).



Czas na pokonanie całej trasy to:

* na trasie pieszej 25 km - 8 godzin limitu podstawowego oraz 1 godzina tzw. limitu spóźnień;

* na trasie pieszej 30 km - 8 godzin limitu podstawowego oraz 1 godzina tzw. limitu spóźnień;
* na trasie pieszej 50 km - 12 godzin limitu podstawowego oraz 2 godziny tzw. limitu spóźnień;
* na trasie rowerowej odpowiednio 8 i 2 godziny.


[..] Dotarcie na metę w limicie spóźnień skutkuje karami punktowymi określonymi poniżej w punkcie "Punktacja".



Na poszczególnych trasach dopuszcza się zespoły:

* od 1 do 5 uczestników na trasach pieszej 25 i 30 km;
* od 1 do 3 uczestników na trasie pieszej 50 km;
* od 2 do 3 uczestników na trasie rowerowej;

ze względów bezpieczeństwa na trasie rowerowej nie dopuszcza się do startu indywidualnego.



10. KLASA BIZNES

W związku z planowanym wprowadzeniem klasyfikacji Pucharu Przedsiębiorców w Imprezach na Orientację (informacje o projekcie dla zainteresowanych)·na trasie pieszej 30 km klasyfikacja odbywać się będzie w dwóch klasach: OPEN (wszyscy zgłoszeni) oraz BIZNES (klasyfikacja przedsiębiorców i pracowników).



Klasa Biznes przeznaczona jest tylko i wyłącznie dla zespołów reprezentujących sferę przedsiębiorców (małe i duże firmy, holdingi, jednoosobowa działalność gospodarcza itp.). Warunkiem startu w Klasie Biznes jest:

* nazwa zespołu zawierająca nazwę reprezentowanego przedsiębiorcy;
* pisemne upoważnienie dla zawodników (przynajmniej jednego w drużynie) od Prezesa/Kierownika Oddziału (podpisane wyraźnym imieniem i nazwiskiem) do reprezentowania Przedsiębiorstwa w Rajdzie na Orientację Tułacz ;
* zaznaczenie w formularzu zgłoszeniowym klasyfikacji w Klasie Biznes.

Zawodnik reprezentujący danego przedsiębiorcę nie musi być jego pracownikiem. Drużyna zgłoszona w klasie Biznes będzie również uwzględniona na listach wyników klasy Open.


11. MINUTY STARTOWE
Start odbywa się z interwałem czasowym zależnym od ilości startujących. Minuty startowe zespołów przydzielane będą w drodze losowania i opublikowane na stronie www Tułacza w nocy z piątku na sobotę oraz wywieszone w miejscu startu.
[...]

16. WYMAGANIA SPRZĘTOWE I INNE
Każdy uczestnik zobowiązany jest posiadać (pod rygorem zakazu wstępu do bazy) miękkie obuwie na zmianę celem wejścia do pomieszczeń bazy.


Obowiązkowe wyposażenie (dostosowane do danej trasy) to:

* odpowiednie oświetlenie (latarka, czołówka) i zapas baterii wystarczający na przewidywany czas pobytu na trasie po zmierzchu.
* trwały środek do pisania;
* apteczka z podstawowymi lekami i środkami opatrunkowymi (1 na zespół);
* element odblaskowy lub czerwona lampka sygnalizacyjna umieszczona w widocznym miejscu (obowiązkowo włączona od zmierzchu do świtu podczas poruszania się po drogach przeznaczonych do ruchu kołowego);
* rower wyposażony zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym (na trasie rowerowej);
* kask (na trasie rowerowej)

* rower wyposażony zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym (na trasie rowerowej);
* telefon komórkowy (z aktywną kartą SIM i naładowaną baterią).



Zalecane wyposażenie:

* kompas;
* okulary do jazdy na rowerze (na trasie rowerowej);
* osłony lub pokrowce na mapy i karty startowe,
* śpiwór lub folia NRC,
* kubek do herbaty w bazie,
* materac lub karimata.



Inne wymagania:

* W przypadku wycofania się z trasy należy obowiązkowo, zawiadomić o tym organizatorów telefoniczne, pod numerem telefonu alarmowego (podanym na starcie Rajdu) lub w bazie. Jeżeli uczestnik nie poinformuje o rezygnacji a zostanie podjęta akcja poszukiwawcza, uczestnik ten zostanie obciążony wszelkimi kosztami związanymi z akcją;
* Organizator nie zapewnia transportu do bazy Rajdu w przypadku rezygnacji z kontynuowania Rajdu. Nie dotyczy to sytuacji związanej z udzieleniem pomocy medycznej. W miarę możliwości Organizatorzy mogą przewieźć uczestników do bazy. Czas oczekiwania na transport może być jednak bardzo długi, dlatego zalecamy, aby tak rozłożyć siły by możliwe było samodzielne dotarcie do bazy po wycofaniu się z trasy.



17. KLASYFIKACJA

* wynikiem końcowym zespołu będzie ilość uzyskanych punktów karnych zgodnie z punktem "Punktacja" niniejszego regulaminu. W przypadku zdobycia takiej samej ilości punktów karnych przez 2 lub więcej zespołów zajmują one miejsce równorzędne;
* uczestnicy mają obowiązek potwierdzać kolejne punkty zgodnie z otrzymaną mapą i opisem trasy.
* organizator zastrzega sobie prawo wycofania z trasy rajdu zawodnika (a przez to zespołu) w szczególności w przypadku stwierdzenia:
o przez obsługę medyczną niezdolności do kontynuacji wysiłku;
o złamania przepisów prawa i/lub regulaminu imprezy.
o
o



18. PUNKTACJA

O ile niniejszy regulamin lub postanowienia organizatora nie stanowią inaczej punktacja oraz zasady potwierdzania punktów kontrolnych będą zgodne z "Zasadami punktacji i współzawodnictwa w turystycznych Imprezach na Orientację PTTK" dostępnymi m.in. na stronie http://ino.pttk.pl/przepisy/przepisy.pdf.


[...]

26. ZASADY KORZYSTANIA Z LASÓW
Przypominamy wszystkim uczestnikom, że zgodnie z art. 26 „ustawy o lasach” stałym zakazem wstępu do lasu objęte są lasy stanowiące:

* uprawy leśne do 4m wysokości;
* powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne;
* ostoje zwierząt;
* źródliska rzek i potoków;
* obszary zagrożone erozją;
* obszary, na których wykonywane są zabiegi gospodarcze.

Prosimy o nie poruszanie się w w/w obszarach, jeśli znajdziecie je w terenie.

[...]"

Powyższy cytat pochodzi ze strony organizatora: www.tulacz.almanak.pl.

Zdjęcia z imprezy wykona dla Was oczywiście Furbo.pl i na tej stronie znajdziecie je oraz miłą, mam nadzieję odmianę.

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Maso Corto 2011

Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników wyjazdu do Maso Corto Locales 2011.




W tej galerii zobaczyć można wybrane zdjęcia z wyjazdu. Autorami zdjęć są: Beti, Marek, Michał i Piotr. Jeśli będziecie chcieli więcej piszcie maile.